sobota, 21 czerwiec 2014 18:42

Gorzki smak cukrzycy

Napisane przez 

Brzmi słodko. Ale zabija bez najmniejszych skrupułów.  Według Światowej Organizacji Zdrowia choruje na nią już ok. 382 mln ludzi na całym świecie - w tym 3 mln w Polsce. I choć nie należy do chorób zakaźnych, ONZ uznało ją za epidemię XXI wieku. Mowa o cukrzycy. Chorobie na którą bardzo często skazujemy się sami. Warto?

Nie warto. Cukrzyca jest głównym czynnikiem ryzyka choroby wieńcowej, zawału serca, częstą przyczyną udarów mózgu, zespołu stopy cukrzycowej, amputacji, ślepoty czy niewydolności nerek. Słodka jest tylko z nazwy, w rzeczywistości ma okrutnie gorzki smak. Jeśli nawet nie zabija, to poważnie zatruwa nam codzienne życie. Na zawsze.

Kilka słów o chorobie
Cukrzyca to choroba notowana od tysięcy lat. Opisy jej objawów spotkamy nawet w starożytnych podręcznikach. Mimo to, jeszcze na początku XX wieku, rozpoznanie cukrzycy było traktowane jak wyrok śmierci. Milowym krokiem w walce z tą chorobą było wynalezienie insuliny w 1923 roku przez Fredericka Bantinga i jego asystenta Charlesa Besta. Upraszczając, możemy ją podzielić na dwa rodzaje: cukrzycę typu 1, która jest wywołana zniszczeniem komórek beta trzustki, odpowiedzialnych za produkcję insuliny oraz występującą zdecydowanie częściej cukrzycę typu 2, polegająca na nieprawidłowym działaniu insuliny w organizmie.


Medycyna próbuje, ale nie nadąża
Mimo, że cukrzyca jest nieuleczalna, trzeba przyznać, że postęp w jej leczeniu , jaki dokonał się w ostatnich latach jest olbrzymi.  - Dysponujemy różnymi insulinami, mamy wygodne wstrzykiwacze i pompy insulinowe w leczeniu dzieci, młodzieży i ciężarnych. Powstają również nowe grupy leków doustnych przeznaczonych dla osób z cukrzycą typu 2 - wylicza kierująca Oddziałem Wewnętrznym stalowowolskiego szpitala, lek. med Barbara Floras - Suduł - Środowisko medyczne wciąż szuka innych niż insulina metod leczenia cukrzycy typu 1. Próbuje się np. przeszczepiać komórki beta trzustki do krążenia wątrobowego, pracuje się też nad wykorzystaniem komórek  macierzystych, mogących rozwijać się w komórki trzustki produkujące insulinę. Dużym postępem jest również chirurgiczne przeszczepianie trzustki i nerki u pacjentów ze schyłkową niewydolnością nerek - dodaje. Tylko co z tego? Rozwój medycyny nie jest w stanie nadążyć za postępującą epidemią cukrzycy. Bo jeśli dane IDF - Światowej  Federacji Diabetologów o 382 mln osób chorych na cukrzycę brzmią niewiarygodnie, to co powiedzieć o prognozach, które mówią, że w 2035 roku choroba dotknie 592 mln osób?

Państwo Ci nie pomoże
Skala zjawiska zmusza Państwa na całym świecie do podjęcia działań, zmierzających do skutecznej walki z cukrzycą. Problem zauważyła również Unia Europejska, która w 2012 roku nakazała państwom członkowskim tworzenie i wdrażanie skutecznych programów profilaktycznych. Jak więc wygląda sytuacja w Polsce? - Źle. Pod kątem walki z cukrzycą jesteśmy krajem trzeciego świata. Nawet w Albanii i Rumunii cukrzycy mają łatwiej - to najczęstsza, niestety słuszna opinia o podejściu Państwa do cukrzyków.  Przykład? Leków inkretynowych - niezwykle istotnych w leczeniu cukrzycy próżno szukać na liście leków refundowanych. Chorzy, których nie stać na kurację tymi lekami (kosztującą od 200 do 500 zł), wybierają tanią insulinę, która często powoduje przyrost masy ciała  i niedocukrzenie. Jakie są skutki takiej polityki Państwa? - Już dziś walka z cukrzycą kosztuje rząd ok. 6 mld zł, z czego połowa na leczenie powikłań, m.in. zawałów i prowadzącej do ślepoty retinopatii cukrzycowej, nefropati zmuszającej do dializ czy uszkodzenia układu nerwowego prowadzącego do tzw. stopy cukrzycowej i amputacji. Co roku przez powikłania umiera ok. 30 tys. Polaków - alarmuje Polskie Towarzystwo Diabetologiczne.

;

Przyczyny epidemii - cywilizacja czy głupota
Choć odpowiedź nie jest jednoznaczna, warto zerknąć na fakty. Ok. 85% przypadków to cukrzyca typu 2. Co najczęściej ją powoduje? Sposób życia, zatrucie środowiska, palenie papierosów, brak ruchu. Mówiąc wprost: otyłość.  Gdy tak na to spojrzymy, nieco bardziej zrozumiała wydaje się zależność, że  gigantyczny wzrost zachorowań na cukrzycę ma miejsce 25 lat po światowej epidemii ... otyłości. Oczywiście nie jest to jedyna przyczyna. Zdarzają się czynniki powodujące cukrzycę, niezależne bezpośrednio od człowieka, albo uwarunkowane genetycznie. Jest to jednak margines, wyjątek potwierdzający smutny fakt: sami zgotowaliśmy sobie ten los. I dalej brniemy w ślepą uliczkę. Możemy prosić, domagać się lepszego traktowania przez Państwo, ale jeśli sami nic nie zrobimy będzie tylko gorzej.

Ciekawy przypadek Indian Pima
Ciekawym potwierdzeniem tezy o roli cywilizacji w rozwoju epidemii cukrzycy jest przypadek Indian Pima. Na początku XX wieku rząd USA wsparł finansowo plemienie Indian Pima z Arizony, które żyło w bardzo trudnych warunkach.  Środki te przeznaczono na “ucywilizowanie” plemienia, m.in. na produkcję jedzenia, budowę domów, instalacji elektrycznych i kanalizacyjnych, a z czasem na upowszechnienie radia, telewizji czy motoryzacji. Efekt? Połowa populacji Indian Pima pod koniec XXI wieku chorowała na cukrzycę. Tymczasem przedstawiciele tego samego plemienia, które żyjąc ciężko w górach Sierra Madre w Meksyku, opierało się rozwojowi cywilizacji, z problem cukrzycy pod koniec XXI wieku miało znikomy, niemal niewidoczny problem.



Rozpoznaj wcześnie cukrzycę
Cukrzyca w początkowym stadium najczęściej rozwija się bezobjawowo. I jak w przypadku większości śmiertelnych schorzeń, im wcześniej wykryta, tym skuteczniej może być leczona. Niepokojącymi objawami cukrzycy może być wzmożone oddawanie moczu (tzw. poliuria, czyli wielomocz), wzmożone pragnienie (polidypsja), osłabienie, senność oraz chudnięcie. Najlepszą metodą na wczesne rozpoznanie cukrzycy są profilaktyczne badania poziomu glukozy we krwi. O cukrzycy mówimy wtedy, gdy przygodnie zmierzona glikemia wynosi 200 mg/dl lub więcej i towarzyszą jej objawy cukrzycy oraz gdy dwukrotnie zmierzona glikemia na czczo wynosi
126 mg/dl lub więcej - podkreśla lek. med. Barbara Floras - Suduł. Regularny pomiar poziomu cukru zaleca się osobom po45. roku życia oraz osobom z innymi czynnikami ryzyka, takimi jak np.: otyłość (BMI >25), wiek powyżej 45 lat, występowanie cukrzycy w rodzinie, pochodzenie etniczne, zła dieta i mała aktywność fizyczna, przebyta cukrzyca ciążowa, urodzenie dziecka o masie powyżej 4 kg, nadciśnienie tętnicze, choroby układu sercowo-naczyniowego.


Gdzie szukać wsparcia w Stalowej Woli
Stalowowolskie Koło Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków działa już od blisko 20 lat. Zrzesza obecnie ok. 150 osób. - Ludzie, którzy dowiadują się o cukrzycy, często się załamują, czują się bezradni i sfrustrowani - mówi Anna Wysokińska, prezes zarządu stalowowolskiego Koła Diabetyków - Pomagamy im zmierzyć się z tą chorobą, uczymy jak sobie z nią radzić, jak zbilansować dietę, pomagamy w przyjmowaniu insuliny i dawkowaniu innych leków, mówimy co robić w przypadku niedocukrzenia. Mówiąc krótko: dzielimy się własnym doświadczeniem. Zapraszamy - dodaje Anna Wysokińska.  Stowarzyszenie ma swoją siedzibę przy ul. Wolności 9 w Stalowej Woli. Więcej informacji o działalności organizacji można uzyskać pod numerem telefonu: 660 058 034


Przyjdź i dowiedz się więcej
Punkt Informacyjny o Cukrzycy oraz bezpłatne badania cukru i cholesterolu - to jedne z atrakcji imprezy organizowanej 29 czerwca br. z okazji Światowego Dnia Walki z Cukrzycą w Stalowej Woli. Więcej informacji o imprezie tutaj

Artykuł ukazał się w drugim numerze "PROZDROWOTNIKA" - Bezpłatnego Biuletynu Informacyjnego Powiatowego Szpitala Specjalistycznego w Stalowej Woli

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem
2020  Powiatowy Szpital Specjalistyczny w Stalowej Woli  Design by Philipp Zalewski  Stworzone dzięki Joomla!